Agnieszka-Marek-266

SLOW WEDDING

Slow Wedding, czyli ślub bez zadęcia, kiczu i sztampy. W ostatnim wpisie: TU, przytoczyliśmy nieco zabawną scenkę standardowych podziękowań dla rodziców podczas wesela. Podpowiedzieliśmy Wam jak tego uniknąć, czym zastąpić ten schemat. Dziś pokażemy jak sprawić, żeby nie tylko podziękowania, ale całe przyjęcie było w nurcie slow.

Główną zasadą przy Slow Wedding jest niepowielanie schematów. Już często niemodnych schematów, ale wciąż zaciekle powtarzanych przez Pary Młode z myślą o tradycji. Tylko czymże jest tradycja? Wszyscy dobrze wiemy, że jest czymś pięknym, czymś, co przekazywały nam nasze matki i babki z pokolenia na pokolenie. Ale nie ukrywajmy, mamy XXI wiek i tradycja się ZMIENIA. Gdyby tak nie było, do dzisiaj wieczory panieńskie byłyby smutne, pełne płaczu, a główną atrakcją byłoby wicie wianków i rózgi weselnej. Samo małżeństwo natomiast byłoby po prostu biznesem dla obu rodzin, gdzie konieczne by było wprowadzenie dóbr materialnych ze strony Panny i Pana Młodego. Co w takim razie ulega zmianom?

MIEJSCE PRZYJĘCIA

Zapewne większość z Was po zaręczynach rozpoczyna przygotowania do ślubu od obdzwonienia wszystkich okolicznych domów weselnych. A potem dostajecie zawrotów głowy, kiedy dowiadujecie się, że na najbliższe dwa lata terminy są zajęte. Dlaczego więc iść tą drogą? Dlaczego nie zorganizować wesela w ogrodzie przy domu? Może niedaleko Was jest piękna stara oranżeria albo opuszczona stodoła? Macie domek na mazurach? Piękniejszej scenerii na ślub macie w takim razie na wyciągnięcie ręki! Wykorzystajcie to, co macie dookoła siebie!

CHARAKTER PRZYJĘCIA

Jeśli nie lubicie typowej, całonocnej zabawy na polskich weselach, ale macie zamiar urządzić takie przyjęcie, żeby tylko zadowolić rodzinę, to, uwierzcie, nie tędy droga. Fakt, tak jest łatwiej. Fakt, tak jest bezpieczniej. I jeszcze raz, fakt, tak jest tradycyjnie. Ale teraz zastanówcie się, czy to będzie WASZ dzień. Czy będziecie go miło wspominać za piętnaście lat. Jeśli jesteście nowoczesną parą, możecie, na przykład, zrobić krótkie standing party, albo przyjęcie z bardzo wykwintnym, trzydaniowym obiadem. Możecie również zaskoczyć swoich Gości i odwrócić kolejność zdarzeń. To znaczy rozpocząć uroczystość od obiadu, a zakończyć na ceremonii ślubnej o zachodzie słońca. Możecie wszystko! Pamiętajcie tylko, by tego dnia spełniać własne marzenia, a nie rodziny. Musicie zdać sobie sprawę, że zadowolenie wszystkich na weselu jest i tak właściwie niemożliwe. A starając się dla innych, najbardziej nieszczęśliwi pozostaniecie Wy sami.

LISTA GOŚCI

Znamy wiele par, których marzeniem jest wesele z najbliższą rodziną i przyjaciółmi, ale po sporządzeniu listy Gości raptem wychodzi im zaproszenie 200 osób. Gdzie popełniają błąd? Dalej istnieje przekonanie, że na własnym ślubie nie robimy, tego czego pragniemy, tylko to, co wypada. Bo wypada przecież zaprosić siostrę cioteczną naszej babki. I wuja z drugiego końca kraju, którego nawet nigdy nie widzieliśmy. Często po rozmowie z rodzicami, młodym dochodzi kolejnych 50 osób… To okrutne, ale pewnie część tej dalszej rodziny będzie się zastanawiała kim w ogóle Wy jesteście. Zastanówcie się, z kim tak naprawdę chcecie spędzić swój najpiękniejszy dzień w życiu. Z najbliższymi przyjaciółmi i życzliwymi bliskimi, czy z rodziną, której tak naprawdę nie znacie?

DOWOLNOŚĆ W MUZYCE, MENU I UBIORZE

Kto powiedział, że na weselu musi być grane disco polo? Pomyślcie ilu gości zostałoby pozytywnie zaskoczonych, kiedy znaleźliby się na przyjęciu z muzyką rockową lub jazzową. To samo dotyczy menu weselnego. W prawie każdym domu weselnym od lat jest podawane to samo menu. Rosół z kotletem na początek, a w środku imprezy obowiązkowo dania regionalne. Od razu na myśl przychodzi znana piosenka: „ …strumienie wódki i trochę wina, zarżnięta świnia …” 😉

A co z ubiorem? Nie macie ochoty wkładać długiej białej sukni? To nie róbcie tego! Załóżcie beżową, różową, krótką, długą, jakąkolwiek, abyście dobrze się w niej czuły. Wasi Panowie nie cierpią garniturów? Niech założą jeansy i marynarkę. I trampki, jeśli tylko mają na to ochotę. Kto Wam zabroni? Przecież to Wasze wesele.

Jeśli zaprosicie naprawdę bliskie osoby, to oni i tak dobrze Was znają i cenią bez względu na wszystko. Pokażcie więc jacy jesteście naprawdę i czcijcie ten dzień jak sobie wymarzyliście!

Czy ten artykuł przekonał Was do organizacji slow wedding?