Blog

kaboompics_Home office desk with Macbook, iPhone, calendar, watch & organizer (1)

JAK UTWORZYĆ SCENARIUSZ DNIA ŚLUBU?

Nie od dziś wiadomo, że będąc na coś dobrze przygotowanym i mając dobrze zorganizowany czas, stajemy się mniej zestresowani. Dlaczego nie pozwolić sobie na ten luksus w dniu własnego ślubu? Dlaczego scenariusz dnia ślubu i wesela realizują tylko firmy wedding plannerskie? Każda Panna Młoda powinna znaleźć chwilę i spróbować utworzyć taki program. Ale nie na dzień przed weselem. Najlepiej jest go wykonać nawet na dwa tygodnie przed uroczystością. Dlaczego? Dlatego, że właśnie podczas opracowywania takiego planu zauważycie ile jeszcze rzeczy nie zostało zrobionych lub zdacie sobie sprawę, że tego dnia odebranie winietek będzie już po prostu nierealne. Poniżej przedstawimy Wam kilka wskazówek jak DOBRZE ułożyć program dnia.

  1. ZAWSZE PLANUJ Z ZAPASEM/ BĄDŹ SKRUPULATNA

    Jeśli wiesz, że stylista potrzebuje godziny na ułożenie Twoich włosów, zapisz w scenariuszu półtorej godziny.

    Twój makijaż ma trwać godzinę? Nie wpisuj w planie: MAKIJAŻ 10:00-11:00. Dolicz do tego dojazd w jedną i drugą stronę. Oczywiście z zapasem. Musisz mieć czas na nieprzewidziane zdarzenia, jak choćby korek czy wypadek na drodze. W ostatniej chwili, często zdarza się również że trzeba coś dokupić w sklepie, czy gdzieś pojechać. Jeśli wszystko przebiegło perfekcyjnie i masz wolną chwilę, to super – jest czas na kawkę z najbliższymi.

  2. UWZGLĘDNIJ INNYCH CZŁONKÓW RODZINY.

    Koniecznie zapisz również o której jest makijaż czy fryzura Mamy, siostry, świadkowej. Podobnie inne czynności. Dlaczego? Żeby się nie okazało, że będziesz potrzebować pomocy, a te najbliższe osoby będą zajęte. Uwzględnij nawet najbardziej banalne potrzeby jak choćby pomoc przy zapinaniu guziczków sukni ślubnej.

  3. ZADBAJ O SZCZEGÓŁY

    O jakich szczegółach mowa? O takich jak choćby numer telefonu do każdego z podwykonawców. W przypadku, gdy wizażystka będzie się spóźniać będziesz miała jej numer telefonu pod ręką i oszczędzisz sobie szukania w pośpiechu jej kontaktu na Facebooku, czy na mailu. Dobrze jest znać konkretne godziny podawania ciepłych posiłków. W szczegółach możesz uwzględnić muzykę, jaką ma zagrać DJ. Co ważne, należy zapisać o której godzinie kończy się praca na przykład animatora dla dzieci, czy barmana. Ktoś przecież musi się z nimi rozliczyć po pracy.

  4. WYŚLIJ SCENARIUSZ PODWYKONAWCOM

    Dobrze, jeśli podzielisz się takim programem, na przykład, z Dj-em. Będzie wiedział wcześniej o której ma zagrać muzykę na pierwszy taniec, o której zostawić podkład przy podziękowaniach dla rodziców, a także o której zapowiedzieć pokaz fajerwerków. Naprawdę pozwoli Wam to na zajęcie się swoją zabawą tego dnia, unikniecie ciągłego biegania i załatwiania spraw na szybko.

Oczywiście pamiętaj, że to nie Ty jako Panna Młoda powinnaś mieć taki scenariusz przy sobie, tylko ktoś bliski, kto będzie mógł dopilnować wszystkich punktów. Niech to będzie świadkowa, siostra lub nawet koleżanka, do której masz zaufanie. Jednak nie oszukujmy się, nikt tak nie zadba o dopięcie wszystkiego na ostatni guzik jak profesjonalista. Dlatego warto nawet na sam dzień wesela zatrudnić doświadczonego koordynatora, który nie tylko wszystkiego dopilnuje, ale również rozwiąże nagłe problemy. 

kaboompics_Home office desk with Macbook, iPhone, calendar, watch & organizer (1)

WESELE W PLENERZE – JAK JE ZORGANIZOWAĆ?

Wiecie dlaczego większość wedding plannerów specjalizuje się właśnie w weselach plenerowych?

Bo to nie lada wyzwanie! Z pewnością bardzo dużo Par Młodych marzy o weselu pod chmurką. Jednak, gdy zdają sobie sprawę ile tak naprawdę jest przy tym spraw do ogarnięcia, pozwoleń etc. często odpuszczają. Bo kto ma na to czas? Planowanie standardowego ślubu jest bardzo czasochłonne, co dopiero mówić o weselu organizowanym w namiocie. Wiecie jakie są trzy najczęstsze powody rezygnacji z przyjęcia plenerowego?

NR 1 STRACH PRZED POGODĄ

Chyba najważniejsza przyczyna rezygnowania z tradycyjnego wesela. Marzymy o ślubie pod gołym niebem, wyobrażamy sobie piękne lampiony porozstawiane na trawie, wizualizujemy spacery i rozmowy przy zachodzie słońca… Ale jednak, klimat w naszym kraju jest jaki jest. I pogodę ciężko przewidzieć. Na dodatek, nie potrafimy zorganizować planu awaryjnego. Wydaje nam się to abstrakcyjne, a koszty wydają się rosnąć i rosnąć… Więc wychodzimy z założenia, że taki śluby to można zorganizować krajach południowej Europy, a nie w Polsce. Nic bardziej mylnego 😉 

NR 2 NATŁOK OBOWIĄZKÓW

Wydawać by się mogło, że nie ma różnicy przy organizacji przyjęcia w sali weselnej, a w namiocie. Jednak jest. I to duża. Planując wesele w sali, hotelu, restauracji, gdziekolwiek – mamy wszystko podane na tacy. Menu, dekoracje, często nawet tort. Nie musimy się martwić o stoły, krzesła, zastawę stołową, kelnerów etc. I to jest z jednej strony super, tylko… czym to się różni od wszystkich innych wesel organizowanych w tym miejscu? 

Przy aranżacji wesela w plenerze, mamy do załatwienia wszystko oddzielnie. Namiot – ale jak wybrać ten właściwy? Z jakiej firmy skorzystać? Jaki powinien mieć wymiar? Ściany powinny zostać białe czy transparentne? Co z klimatyzacją? A co z ogrzewaniem? Nagle pojawia się w głowie tyle pytań! I rozpoczyna się panika i zazwyczaj, rezygnacja.

Podobnie jest z samym wyposażeniem oraz menu – co jeśli źle policzyliśmy ilość Gości i zabraknie krzeseł? Jak podawać jedzenie? Serwować, czy urządzić szwedzki stół? Ile w takim razie potrzebujemy stołów? Jaką firmę cateringową wybrać? Jak ułożyć menu? Co podać do obiadu? Wino, czy wódkę? – I mamy kolejną panikę…

I jeszcze dekoracje, tort, słodki stół, muzyka, atrakcje. Pewnie się tego nie spodziewacie, ale nawet podłoga, obrusy i serwetki są na Waszej głowie… Trzeba być naprawdę zorganizowanym i bardzo skrupulatnym, żeby dobrze urządzić przyjęcie pod gołym niebem.

NR 3 SCEPTYCYZM RODZINY

Dla wielu rodzin wesele to tradycja, czyli całonocna zabawa w sali weselnej, a każde odejście od tej tradycji wiąże się z jawną krytyką. Znamy wiele ludzi, którzy nie wyobrażają sobie polskiego wesela bez flaczków, a podanie im zupy krem na pierwsze danie budzi w nich wręcz oburzenie. Kolejny przykład tradycji – oczepiny. Bez nich podobno nie ma wesela. A jednak coraz częściej Pary Młode odchodzą od takich zabaw. Wiele Par ostatnio stawia na eleganckie przyjęcia, nawet standing party. I tu, po raz kolejny, jak mantrę powtarzamy, że niemożliwe jest zadowolenie wszystkich Gości. A próbując ich zadowolić, sami pozostajecie najbardziej nieszczęśliwi. No bo tradycja…No bo Ciocia Helenka…No bo, no bo… Halo! Czyje to wesele?

WESELE W PLENERZE – OD DRUGIEJ STRONY

A teraz przedstawimy Wam, jak organizacja przyjęcia w plenerze wygląda od strony profesjonalnego konsultanta ślubnego. Otóż, my sprawiamy, że wszystkie wyżej wymienione przyczyny zaniechań zamieniamy w plusy 🙂

POGODA

Znacie to powiedzenie, że w deszczu wszystko jest bardziej romantyczne? Kierując się tą dewizą, deszcz czy niepogoda już nie jest dla nas problemem. Poza tym, lekki deszczyk zaowocuje pięknymi ujęciami. Ale konsultant ślubny i tak zawsze ma plan awaryjny. Zazwyczaj jest to plan B a nawet plan C. Czym jest plan C? Jest to przygotowanie na coś, na co nie mamy już wpływu albo czas nam już na to nie pozwala. Przykład planu C – kiedy w trakcie ceremonii ślubnej zaczyna padać, rozdajemy Gościom przygotowane wcześniej parasole.

LOKALIZACJA

Dlaczego to jest problem? Przecież to zaleta! Współpracujemy z bardzo dobrymi podwykonawcami, dzięki czemu rozstawimy Wam namiot praktycznie wszędzie! Nad jeziorem albo w Waszym ogrodzie. Ślub cywilny również potrafimy urządzić w każdym miejscu. Nawet w lesie. A uwierzcie, potrafimy to zrobić tak, by urzędnik stanu cywilnego był zachwycony i nie narzekał na panujące warunki.

MENU

Przecież to wspaniałe, że w tym najważniejszym dniu sami możecie ułożyć menu weselne. Nie powielacie schematów, dlatego Wasza uroczystość jest wyjątkowa. I z pewnością zachwyci Waszych Gości. Możecie teraz urządzić przyjęcie wegetariańskie, wegańskie, bezglutenowe. Przyjęcie ze zróżnicowanym menu dla dzieci i dla dorosłych. Przyjęcie z kuchnią zagraniczną, np. hiszpańską albo włoską. Widzicie ile macie możliwości?

A co z wrogo nastawioną rodziną? Uwierzcie, jeśli Wasze wesele będzie organizowane przez profesjonalistów, nawet największy tradycjonalista zmieni zdanie i przekona się do nieco nowocześniejszych przyjęć weselnych. Ale jeśli w naszej rodzinie istnieje osoba, naprawdę nie dająca się przekonać i narzekająca na każde wesele – to czy warto się nią przejmować?

kaboompics_Home office desk with Macbook, iPhone, calendar, watch & organizer (1)

SLOW WEDDING

Slow Wedding, czyli ślub bez zadęcia, kiczu i sztampy. W ostatnim wpisie: TU, przytoczyliśmy nieco zabawną scenkę standardowych podziękowań dla rodziców podczas wesela. Podpowiedzieliśmy Wam jak tego uniknąć, czym zastąpić ten schemat. Dziś pokażemy jak sprawić, żeby nie tylko podziękowania, ale całe przyjęcie było w nurcie slow.

Główną zasadą przy Slow Wedding jest niepowielanie schematów. Już często niemodnych schematów, ale wciąż zaciekle powtarzanych przez Pary Młode z myślą o tradycji. Tylko czymże jest tradycja? Wszyscy dobrze wiemy, że jest czymś pięknym, czymś, co przekazywały nam nasze matki i babki z pokolenia na pokolenie. Ale nie ukrywajmy, mamy XXI wiek i tradycja się ZMIENIA. Gdyby tak nie było, do dzisiaj wieczory panieńskie byłyby smutne, pełne płaczu, a główną atrakcją byłoby wicie wianków i rózgi weselnej. Samo małżeństwo natomiast byłoby po prostu biznesem dla obu rodzin, gdzie konieczne by było wprowadzenie dóbr materialnych ze strony Panny i Pana Młodego. Co w takim razie ulega zmianom?

MIEJSCE PRZYJĘCIA

Zapewne większość z Was po zaręczynach rozpoczyna przygotowania do ślubu od obdzwonienia wszystkich okolicznych domów weselnych. A potem dostajecie zawrotów głowy, kiedy dowiadujecie się, że na najbliższe dwa lata terminy są zajęte. Dlaczego więc iść tą drogą? Dlaczego nie zorganizować wesela w ogrodzie przy domu? Może niedaleko Was jest piękna stara oranżeria albo opuszczona stodoła? Macie domek na mazurach? Piękniejszej scenerii na ślub macie w takim razie na wyciągnięcie ręki! Wykorzystajcie to, co macie dookoła siebie!

CHARAKTER PRZYJĘCIA

Jeśli nie lubicie typowej, całonocnej zabawy na polskich weselach, ale macie zamiar urządzić takie przyjęcie, żeby tylko zadowolić rodzinę, to, uwierzcie, nie tędy droga. Fakt, tak jest łatwiej. Fakt, tak jest bezpieczniej. I jeszcze raz, fakt, tak jest tradycyjnie. Ale teraz zastanówcie się, czy to będzie WASZ dzień. Czy będziecie go miło wspominać za piętnaście lat. Jeśli jesteście nowoczesną parą, możecie, na przykład, zrobić krótkie standing party, albo przyjęcie z bardzo wykwintnym, trzydaniowym obiadem. Możecie również zaskoczyć swoich Gości i odwrócić kolejność zdarzeń. To znaczy rozpocząć uroczystość od obiadu, a zakończyć na ceremonii ślubnej o zachodzie słońca. Możecie wszystko! Pamiętajcie tylko, by tego dnia spełniać własne marzenia, a nie rodziny. Musicie zdać sobie sprawę, że zadowolenie wszystkich na weselu jest i tak właściwie niemożliwe. A starając się dla innych, najbardziej nieszczęśliwi pozostaniecie Wy sami.

LISTA GOŚCI

Znamy wiele par, których marzeniem jest wesele z najbliższą rodziną i przyjaciółmi, ale po sporządzeniu listy Gości raptem wychodzi im zaproszenie 200 osób. Gdzie popełniają błąd? Dalej istnieje przekonanie, że na własnym ślubie nie robimy, tego czego pragniemy, tylko to, co wypada. Bo wypada przecież zaprosić siostrę cioteczną naszej babki. I wuja z drugiego końca kraju, którego nawet nigdy nie widzieliśmy. Często po rozmowie z rodzicami, młodym dochodzi kolejnych 50 osób… To okrutne, ale pewnie część tej dalszej rodziny będzie się zastanawiała kim w ogóle Wy jesteście. Zastanówcie się, z kim tak naprawdę chcecie spędzić swój najpiękniejszy dzień w życiu. Z najbliższymi przyjaciółmi i życzliwymi bliskimi, czy z rodziną, której tak naprawdę nie znacie?

DOWOLNOŚĆ W MUZYCE, MENU I UBIORZE

Kto powiedział, że na weselu musi być grane disco polo? Pomyślcie ilu gości zostałoby pozytywnie zaskoczonych, kiedy znaleźliby się na przyjęciu z muzyką rockową lub jazzową. To samo dotyczy menu weselnego. W prawie każdym domu weselnym od lat jest podawane to samo menu. Rosół z kotletem na początek, a w środku imprezy obowiązkowo dania regionalne. Od razu na myśl przychodzi znana piosenka: „ …strumienie wódki i trochę wina, zarżnięta świnia …” 😉

A co z ubiorem? Nie macie ochoty wkładać długiej białej sukni? To nie róbcie tego! Załóżcie beżową, różową, krótką, długą, jakąkolwiek, abyście dobrze się w niej czuły. Wasi Panowie nie cierpią garniturów? Niech założą jeansy i marynarkę. I trampki, jeśli tylko mają na to ochotę. Kto Wam zabroni? Przecież to Wasze wesele.

Jeśli zaprosicie naprawdę bliskie osoby, to oni i tak dobrze Was znają i cenią bez względu na wszystko. Pokażcie więc jacy jesteście naprawdę i czcijcie ten dzień jak sobie wymarzyliście!

Czy ten artykuł przekonał Was do organizacji slow wedding? 

kaboompics_Home office desk with Macbook, iPhone, calendar, watch & organizer (1)

NOWOCZESNE PODZIĘKOWANIA DLA RODZICÓW

Podziękowania dla rodziców są nieodłącznym elementem każdego ślubu. Para Młoda chce w ten sposób podziękować nie tylko za ich wkład w przygotowania wesela, ale również za cały trud w ich wychowaniu. Od razu w głowie pojawia mi się obraz zestresowanej Panny Młodej przemawiającej do mikrofonu przed tłumem Gości. Głos jej drży (wcale nie ze wzruszenia), a podziękowania są wyuczone na pamięć, przez co są totalnie nienaturalne. Nie sposób nie zauważyć, że nie pochodzą prosto z serca. Potem „wjeżdżają” na parkiet ogromne kosze z kwiatami bądź, co gorsza, z czekoladkami i innymi pierdółkami, typu kawka, herbatka. A w tle zaczyna grać muzyka… Orkiestra przygrywa „Cudownych rodziców mam” i rozpoczyna się taniec Pary Młodej z rodzicami. Mamy potrafią to znieść, niektóre są nawet dumne, ale Tatusiowie… Jeszcze jak mamy do czynienia z tanecznym Tatą to pół biedy. Ale często zmuszeni do wyjścia na parkiet są ojcowie, którzy tańczyli może raz w życiu i to na własnym weselu. Plączące się nogi i ten pełen zażenowania wyraz twarzy…

Poważnie? Czy każda Para Młoda właśnie tego chce? Czy każda Para Młoda uważa, że w podziękowaniu rodzicom wystarczy kosz z kwiatami, które za 3 dni i tak będą do wyrzucenia? Troszkę modniejsze Pary Młode idą o krok dalej i obdarowują rodziców swoimi zdjęciami. Najlepiej w gigantycznym rozmiarze. A co! Jasne, to jest niesamowita pamiątka, zwłaszcza jeśli zdjęcie jest ze ślubu. Ale czy każdy rodzic pragnie zmieniać swoje wnętrze, tak by na pierwszym planie była „przypominajka” o tym jakże ważnym wydarzeniu? Wspomniane zdjęcia na ścianie, figurki dla najlepszych rodziców, kubeczki z napisami „Najlepszy Tata” i „Najlepsza Mama”, a nawet szklane statuetki z podziękowaniami, które wyglądają bardziej jak ostatnie pożegnanie niż radosne słowa z ust samej Pary Młodej.

Nie wierzę, że pomiędzy każdymi Nowożeńcami, a ich rodzicami istnieje aż tak nijaka więź, że decydują się na takie a nie inne podziękowania. Całe szczęście, że powoli odchodzimy od tych schematycznych podziękowań.

Poniżej przedstawię Wam kilka alternatywnych rozwiązań, tym razem bez tandety. Zanim do tego przejdę, zaznaczę, że podziękowania dla rodziców wcale nie muszą się odbywać podczas wesela. Coraz częściej robi się to w domu, przed uroczystością. Czasami przy błogosławieństwie. Czy nie będzie to bardziej szczere, kiedy każde dziecko podziękuje swoim rodzicom w domowym zaciszu? Bez całej tej pompy? Słowa wypowiedziane prosto z serca mogą wprawić domowników w autentyczne wzruszenie, co będzie skutkowało fantastycznymi, niewymuszonymi zdjęciami. I taka pamiątka jest piękna. Jak jeszcze można podziękować rodzicom?

  1. WYCIECZKA

    Jeśli jesteście naprawdę wdzięczni rodzicom i chcecie im zafundować coś ekstra, postawcie na wyjazd we dwoje. Nie musi to oznaczać niezwykle kosztownej, dwutygodniowej wycieczki w zagranicznym kurorcie. Wystarczy weekend. Wybierzcie jakieś urocze miejsce, które spodoba się rodzicom. Gdzieś, gdzie będą mogli odpocząć i zająć się wyłącznie sobą.

    Można pójść o krok dalej i zaplanować taki wyjazd z Wami. Rodzice tęsknią za swoimi pociechami, nawet jak już są dorosłe. Taka wycieczka w większym gronie również może sprawić im ogromną radość.

  2. SPA

    Czy weekendowy relaks w luksusowym SPA nie brzmi dobrze? Taki prezent podarowany jeszcze przed Waszym ślubem będzie strzałem w dziesiątkę. Dla nich to równie stresujące wydarzenie, a takie odprężenie pozwoli im wyglądać i czuć się cudownie w dniu ślubu. Pamiętajcie jednak, że Wasi rodzice muszą naprawdę lubić taką formę relaksu. Nie każdy przepada za masowaniem przez kogoś obcego, a wręcz może czuć się mocno skrępowany taką sytuacją.

  3. DRZEWKO DO OGRODU

    Alternatywa dla koszy kwiatowych. Jeśli rodzice mają dom z ogrodem to genialnym pomysłem jest obdarowanie ich drzewkiem do własnego posadzenia. Nie tylko będzie po latach miało znaczną wartość sentymentalną, to jeszcze łatwo będzie obliczyć ile ma lat, jeśli zostanie posadzone zaraz po ślubie. Jest to pamiątka, którą będzie można się chwalić wnukom, a nawet prawnukom. Obecnie można kupić gotowe zestawy z łopatką i życzeniami. Do wyboru jest naprawdę dużo drzewek, a każde z nich symbolizuje coś innego. Rodzice mogą patrzeć jak rośnie ich roślinka, podobnie jak rośnie miłość między młodymi małżonkami.

  4. EKSTREMALNE PRZEŻYCIE

    Prezent dla rodziców nowoczesnych i nie bojących się wyzwań. Lot szybowcem, rejs jachtem, a może skok ze spadochronem? Czasem nawet lot balonem może być niebywałym doznaniem. Wszystkie te przygody łączy jedno – piękne widoki. Niezwykle sprawdzi się tu sentencja „Co zobaczyłem, to moje”. Tego możemy być pewni – takie widoki i wspomnienia pozostaną z rodzicami na długo i nikt im tego nie zabierze.

  5. ZWYKŁE SŁOWA.

    Czasami wystarczą piękne podziękowania wypowiedziane prosto z serca. Jeśli zrobimy to naprawdę nieprzymuszenie, możemy być pewni, że rodzice takie podziękowania zapamiętają na długo i będą stanowiły dla nich niezwykle dużą wartość.

    Cudowną pamiątką będą słowa przelane na papier. Czyli taki list napisany od serca, który chwyci za serce nawet największego twardziela.

     

JAKI JEST NAJWAŻNIEJSZY CEL W PODZIĘKOWANIACH DLA RODZICÓW? 

Ich wzruszenie i pozostawienie po sobie sentymentu, a także obdarowanie ich pamiątką na całe życie.

JAKA JEST NAJWAŻNIEJSZA ZASADA W PRZYGOTOWANIACH PODZIĘKOWAŃ?

Nie dawanie im tego, co mogą nabyć sami. Zamiast obsypywać ich rzeczami materialnymi lepiej pozostawić im pamiątkę w postaci wspomnień.

kaboompics_Home office desk with Macbook, iPhone, calendar, watch & organizer (1)

JAK USADZIĆ GOŚCI NA WESELU – CZ.II.

Kolejną część wpisu o tym jak usadzić Gości na weselu zaczniemy od przedstawienia wad i zalet każdego rodzaju stołów. Okrągłe kojarzą nam się z elegancją i szykiem. Prostokątne z kolei wydają się bardziej praktyczne. Które zatem wybrać?

STOŁY OKRĄGŁE +

Bardzo dużym plusem jest to, że uczestnicy wesela mogą swobodnie rozmawiać z każdą osobą przy stole, w przeciwieństwie do stołów prostokątnych, przy których zazwyczaj nawiązuje się kontakt z osobami po prawej i lewej stronie oraz osobą naprzeciwko. Co więcej, odpowiednie ustawienie takich stołów nie sprawi wrażenia podziału Gości na tych mniej lub bardziej ważnych, jak jest zazwyczaj przy stołach prostokątnych (im dalej od stołu Pary Młodej tym dalsza rodzina lub znajomi). Jaka jeszcze zaleta stołów prostokątnych? Po prostu wyglądają bardziej efektownie i sprawdzają się przy eleganckich przyjęciach.

STOŁY OKRĄGŁE –

Jakie minusy? Na pewno nie sprawdzą się na typowych polskich, dużych weselach, gdzie na stołach obfitują przeróżnego rodzaju przystawki, przekąski, słodycze, napoje etc. Przy stołach okrągłych ustawia się nakrycie dla każdego Gościa oraz piękne dekoracje kwiatowe i miejsca na dodatkowe jedzenie po prostu nie ma. Wtedy należy organizować dodatkowy bufet w postaci szwedzkiego stołu, bo przecież nie chcemy, żeby nasi Goście byli głodni (jednak dla wielu ludzi to nadal krępująca sytuacja nakładać na talerz przystawki i z nim iść do stolika).

Ważne jest, by decydować się na okrągłe stoły w pomieszczeniach dużych i przestronnych. Musimy zadbać o to, żeby każdy Gość mógł swobodnie siadać do stołu, a także by kelnerzy mieli do nich swobodny dostęp.

Przy ustawieniu okrągłych stołów może być ciężko wyeksponować stół Pary Młodej. Ale nie musi. Często stosuje się dodatkowe podwyższenia lub dla rozróżnienia prostokątny stół. Należy pamiętać jednak, by Nowożeńcy nie siedzieli do nikogo tyłem, o czym pisaliśmy w poprzednim wpisie.

STOŁY PROSTOKĄTNE +

Jakie zalety standardowego ułożenia długich stołów prostokątnych? Z pewnością są łatwiejsze w dekoracji i potrzebują ich mniej, co sprawia, że po prostu to tańsza opcja. Długie rzędy stołów pozwalają na ustawienie sporej ilości dodatkowego jedzenia, dzięki czemu Goście nie muszą odchodzić od stołu, by coś przekąsić. I nie ukrywajmy, Goście są przyzwyczajeni do takich stołów, więc zwyczajnie będą czuć się swobodniej. Co więcej? Długie stoły sprawdzą się nawet w mniejszych lokalach, bo dzięki nim można maksymalnie wykorzystać przestrzeń.

STOŁY PROSTOKĄTNE –

Wady? To, o czym wspominaliśmy wcześniej, czyli możliwość rozmowy z ograniczoną ilością osób, a nie ze wszystkimi przy stole. Ponadto, przy takich stołach zmieści się więcej osób, a co za tym idzie jest ciasno i mało wygodnie. Niektórzy Goście mogą czuć się urażeni faktem, że siedzą daleko od stołu Pary Młodej. Czyli istnieje podział na Gości mniej i bardziej ważnych, o czym również pisaliśmy wyżej.

Bardzo modne jest mieszanie różnych stołów. Czyli kilka prostokątnych i kilka okrągłych. Hitem są również stoły kwadratowe.

 

Jeśli zdecydowaliśmy się na konkretny rodzaj stołów, czas na usadzenie przy nich Gości. Istnieje kilka zasad, według których powinno się rozmieszać rodzinę i znajomych.

WIEK

Gości należy usadzać tak, by mieli o czym ze sobą rozmawiać, a osobom z jednego pokolenia na pewno będzie łatwiej znaleźć wspólny język. Dlatego dobrze jest, jeśli przy jednym stole będzie siedzieć młodzież, a przy kolejnym młode małżeństwa. Dla dzieci warto przygotować również osobny stolik i zagwarantować brak nudy. Więcej na ten temat znajdziecie we wpisie: Dzieci na weselu – tak, czy nie?

POGLĄDY I ZAINTERESOWANIA

Jeśli w naszym otoczeniu znajduje się osoba, która bardzo głośno wyraża swoje poglądy, pod żadnym pozorem nie usadzajmy jej obok kogoś o zupełnie innych przekonaniach. Od dawna wiadomo, że polityka tworzy wiele sporów między ludźmi, a w połączeniu z alkoholem może prowadzić do naprawdę nieprzyjemnych sytuacji.

Jeśli mamy w rodzinie singla, którego pasją jest, przykładowo, żeglarstwo, posadźmy go w towarzystwie osoby o podobnych zainteresowaniach. To samo dotyczy obcokrajowców. Jeśli tacy będą obecni na weselu,  trzeba przygotować mu miejsce obok kogoś kto zna język obcy.

ZASADA RÓWNOWAGI

Ważne jest, by równo podzielić Gości na tych z jednej i drugiej rodziny przy jednym stole. Dobrze jest mieszać rodziny, bo przecież każde wesele ma na celu poznanie się i scalenie obu rodzin. Jednak pamiętajmy, aby nie robić nic na siłę. Dobrym pomysłem jest przygotowanie spotkania dwóch rodzin na kilka dni przed weselem, by się ze sobą „oswoili” i poznali.

Jeśli wiemy o istniejącym konflikcie między dwoma (lub więcej) osobami w rodzinie, również nie sadzajmy ich obok siebie. Należy wręcz ich mocno od siebie oddzielić, tak by nie doszło między nimi do konfliktu podczas przyjęcia.

PRZYDATNE WSKAZÓWKI

  1. Podczas rozsadzania Gości najlepiej sporządzić makietę ustawienia stołów (może być zwykła duża kartka z narysowanymi stołami) i przygotować samoprzylepne karteczki z nazwiskami Gości. Dzięki temu łatwo będzie zwizualizować całe ustawienie, a dodatkowo łatwo możemy dokonywać zmian.

  2. Zawsze należy usadzać Gości naprzemiennie, t.j. kobieta, mężczyzna, kobieta, mężczyzna.

  3. Można rozsadzać Gości jedynie według stołów, a nie dokładnych miejsc, jednak często rodzi to duży chaos i nieporozumienia.

  4. Należy zadbać, by małe dzieci miały odpowiednie krzesełka, co ułatwi ich karmienie.

  5. Osoby starsze, niepełnosprawne, czy osoby z małymi dziećmi powinno się usadzać blisko łazienek.

kaboompics_Home office desk with Macbook, iPhone, calendar, watch & organizer (1)

JAK USADZIĆ GOŚCI NA WESELU – CZ.I.

Jak usadzić Gości na weselu by wszystkim dogodzić? Jak usadzić Gości zgodnie z zasadami savoir-vivre? Jak usadzić Gości, by nie było widocznego podziału na dwie rodziny? To naprawdę trudny orzech do zgryzienia i zapewne każdej Parze Młodej aż roi się od takich pytań w głowie.

Po pierwsze, przyjmijmy, że niemożliwe jest zadowolenie wszystkich obecnych na weselu. Zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie coś przeszkadzało. Ważne jednak jest, żebyśmy my zrobili co w naszej mocy, by prawidłowo usadzić Gości. Po drugie, wybierzmy, jaki styl usadzania Gości preferujemy – tradycyjny, czy nowoczesny.

Zapewne wszyscy Nowożeńcy chcą się wykazać znajomością zasad savoir-vivre’u i według nich rozmieścić Gości. I to jest piękne, że chcemy kultywować tradycję. Jednak tym wpisem udowodnimy Wam, że jeśli ne mamy do czynienia z wystawnym przyjęciem o bardzo wysokiej randze (przykładowo z Prezydentem na czele) to po prostu czasem się nie da. A czasem nawet nie trzeba…

TRADYCYJNIE

Według kultury i tradycji to rodzina powinna siedzieć przy stole Młodej Pary. A dokładniej, istnieją trzy warianty takiego usadzania do wyboru:

WARIANT I

Jak widać na obrazku, wydaje się to bardzo równy i sprawiedliwy podział. Czy aby na pewno? Zazwyczaj Para Młoda posiada dwie pary dziadków. Tych ze strony Mamy i Taty. Których w takim razie posadzić przy tym najważniejszym stole? Przecież nikogo nie chcemy urazić.

Kolejne pytanie, to co w przypadku, gdy któreś z dziadków nie żyje? No właśnie. Jak wspominaliśmy, nie lada wyzwanie.

WARIANT II

Druga opcja włącza świadków i ich osoby towarzyszące. Jest więc już bardziej podobna do nowoczesnego rozsadzenia. Jednak dalej przy stole są obecni rodzice Państwa Młodych.

WARIANT III

Wariant trzeci różni się od poprzedniego tym, że świadkowie są po przeciwnych stronach, t.j. Obok Panny Młodej siedzi świadek Pana Młodego, a po jego lewej stronie świadkowa Panny Młodej. Rodzice dwojga Młodych znów obecni przy stole.

Teraz zastanówmy się, kiedy spotkaliśmy się z takim rozsadzeniem na jakimkolwiek weselu…

NOWOCZEŚNIE

Obecnie Para Młoda usadza obok siebie świadków i ich ewentualnych partnerów. I to najczęściej świadkowa siada po prawej stronie Panny Młodej, a świadek po lewej od Pana Młodego, tak by byli przy nich blisko i pomagali kiedy najdzie taka potrzeba.

Oczywiście stół Państwa Młodych powinien być odpowiednio wyeksponowany. Może nawet stać na dodatkowym podwyższeniu. Zazwyczaj znajduje się naprzeciw wejścia, tak by każdy z Gości od razu go rozpoznał. Ważne jest, by nie usadzać niektórych Gości za filarami przesłaniającymi widok stołu Pary Młodej.

Nikt (ani Para Młoda, ani świadkowie) nie może siedzieć do Gości tyłem. Jeśli wybieramy stoły okrągłe, to honorowe osoby powinny zostać usadzone w półkole. Często jednak, nawet przy ustawianiu okrągłych stołów dla Gości, Para Młoda wybiera standardowy stół prostokątny, bo tak jest po prostu wygodniej.

To tyle jeśli chodzi o ustawienie stołu Państwa Młodych. Jak wygląda kwestia usadzania reszty Gości na weselu?

O tym, dowiecie się w następnym wpisie.

kaboompics_Home office desk with Macbook, iPhone, calendar, watch & organizer (1)

ŚLUB POZA KOŚCIOŁEM. CZY TO MOŻLIWE?

Ślub poza kościołem. Czy to możliwe? Cóż, to bardzo trudny temat. Tym którym się udało, będą twierdzić, że nie stanowi to żadnego problemu, dla innych będzie to wręcz niemożliwe do wykonania. Co w takim razie zrobić, gdy marzy nam się ceremonia na świeżym powietrzu, ale jednocześnie zależy nam na tradycyjnym ślubie z błogosławieństwem księdza?

Zaznaczmy na początku, że każdy ślub w plenerze wymaga więcej pracy. Należy załatwić więcej formalności, więcej rzeczy wziąć pod uwagę, czy o wiele bardziej zadbać o detale. Patrząc na to, jak niewiele par decyduje się na wesele pod chmurką, łatwo wywnioskować, że jest to nie lada wyzwanie. Dlatego większość konsultantów ślubnych specjalizuje się właśnie w ślubach plenerowych, bo wymagają po prostu ręki profesjonalisty. Ale wróćmy do tematu. Dlaczego ślub konkordatowy poza kościołem wydaje się nierealny? Z prostej przyczyny – prawo kanoniczne na to nie pozwala:

„Kan. 1115 – Małżeństwa winny być zawierane w parafii, gdzie przynajmniej jedno z nupturientów posiada stałe albo tymczasowe zamieszkanie lub miesięczny pobyt; gdy zaś chodzi o tułaczy, w parafii, gdzie aktualnie przebywają (…).”

Ale!

„(…) Za zezwoleniem własnego ordynariusza albo własnego proboszcza, wolno małżeństwo zawrzeć gdzie indziej.”

Tylko pytanie co znaczy „gdzie indziej”. Zła wiadomość – w tym przypadku po prostu chodzi o inną parafię. Ale mimo wszystko, daje nam to pewien punkt zaczepienia.

Zgodę na przeprowadzenie ceremonii zaślubin poza murami kościoła możemy uzyskać od arcybiskupa. Wydaje się to niemal niemożliwe. Ale właśnie – wydaje się. To fakt, nie każdemu się to udaje, ale z własnego doświadczenia wiemy, że jest to do wykonania i próbować zawsze warto. Zwłaszcza, jeśli są to nasze wielkie marzenia. Musimy wystosować odpowiednie pismo, w którym wyjaśnimy powody, dla których pragniemy takiej, a nie innej ceremonii. Trzeba się naprawdę postarać, bo słowa: „bo tam jest tak pięknie!” raczej księdza nie przekonają…

Jeśli jednak zdarzy się, że nasza prośba zostanie odrzucona z zasady, nie poddawajmy się i walczmy dalej. Nierzadko kościoły mają dookoła piękne ogrody, parki, a nawet lasy. Warto porozmawiać z księdzem o udzieleniu sakramentu małżeństwa w plenerze, ale nadal pomiędzy murami kościoła – to chyba idealne kompromisowe rozwiązanie? Na zdjęciu poniżej przepiękny kościół Opactwie Cystersów w Sulejowie. Funkcjonują tam obok siebie muzeum, kościół  i hotel. Więcej zdjęć na widzialam.pl

Co jeśli mimo największych starań, prób i chęci nadal nie uzyskaliśmy zgody na zaślubiny na świeżym powietrzu? Przede wszystkim nie załamywać się. Niestety, planowanie ślubu to naprawdę wyzwanie i trzeba się pogodzić z myślą, że nie wszystko jest zależne od nas. Jeśli daliśmy z siebie już naprawdę wszystko, to odpuśćmy. Z uśmiechem na ustach powiedzmy, że nie zepsuje nam to tego wyjątkowego dnia, a w ramach pocieszenia zorganizujmy w plenerze fantastyczną imprezę weselną 😉

kaboompics_Home office desk with Macbook, iPhone, calendar, watch & organizer (1)

KTO MOŻE ZOSTAĆ ŚWIADKIEM NA ŚLUBIE?

Kto może zostać świadkiem na ślubie? Dzisiejszy wpis poświęcimy na rozwianie wszelkich wątpliwości temu dotyczących. Pierwszy i chyba najważniejszy wymóg to pełnoletniość i aktualny dowód tożsamości. Ale to raczej nikogo nie dziwi. Oczywiście świadkiem może być kobieta i mężczyzna, ale mogą to być również dwie kobiety lub dwóch mężczyzn. Co ważne, świadkami nie mogą być osoby jednocześnie głuche i niewidome, a także ludzie umysłowo chorzy.

Zdarzają się osoby, które się zastanawiają, czy świadkami na ich ślubie mogą być osoby zamężne, pary, kobiety w ciąży, rozwodnicy etc. Oczywiście, że tak! Stan cywilny nie interesuje ani księdza ani urzędnika. Wszystkie niedopowiedzenia wynikają z zabobonów ślubnych, o których pisaliśmy TU.

ŚWIADKOWIE A WYZNANIE

W przypadku ślubu kościelnego, nie wymaga się od świadków, by byli katolikami. Nie muszą to być również osoby ochrzczone, a także nie muszą mieć bierzmowania. Drużbów również nie zmusza się do spowiedzi ślubnej. Jest to wyłącznie sprawa indywidualna. Co więcej, możliwe jest zawarcie ślubu kościelnego w sytuacji, gdy jedno z narzeczonych nie jest ochrzczone lub odeszło od wiary katolickiej. Ale o tym opowiemy w następnym wpisie. Warto dodać, że świadkami mogą być nawet osoby wyznające inną wiarę lub ateiści.

ILOŚĆ DRUŻBÓW

Standardowym układem świadków jest kobieta i mężczyzna. Tak jak pisaliśmy wcześniej, mogą to być również dwie kobiety lub dwóch mężczyzn, ale można także wybrać na świadków, przykładowo, trzy kobiety i trzech mężczyzn, a nawet więcej. Ten amerykański zwyczaj pojawia się coraz częściej przy polskich ślubach i trzeba przyznać, że wygląda to imponująco. Należy zaznaczyć, że Para Młoda musi wybrać tylko dwie osoby, które będą poświadczały w dokumentach fakt zawarcia przez nich małżeństwa. Reszta „gromadki” z orszaku jest takim samym świadkiem jak wszyscy goście na ślubie.

A co w przypadku, gdy narzeczeni pragną mieć osobę, która jest obcokrajowcem, jako drużbę? W tym przypadku również nie ma przeciwwskazań. Jeśli taka osoba nie mówi po polsku, konieczna będzie obecność tłumacza.

OBOWIĄZKI ŚWIADKÓW

Mimo iż kwestia wyboru drużbów jest naprawdę dowolna, warto się zastanowić nad tym, jakim osobom powierzy się to zadanie. Wbrew pozorom, muszą to być osoby odpowiedzialne, tak by pomagały w przygotowaniach całego przedsięwzięcia. Zazwyczaj, to świadkowie zajmują się wieczorami panieńskimi i kawalerskimi, dlatego dobrze, jeśli posiadają oni zmysł organizacyjny. Trzeba być ostrożnym, by nie wybrać takich osób, które będą chciały swoją obecnością przyćmić Parę Młodą. Muszą to być osoby, do których ma się pełne zaufanie.

Świadkowie powinni być dla Pary Młodej przez cały czas trwania ślubu i wesela. To oni pomagają w porannych przygotowaniach. Mogą odebrać kwiaty, czy załatwić sprawy nagłe. Drużba podaje obrączki podczas ceremonii, druhna pomaga przytrzymać suknię. Później są przy składaniu życzeń i właściwie podczas całego wesela.

PAMIĘTAJMY!

Nie możemy oprzeć się pokusie, by tego nie napisać. Pamiętajmy, że w dniu ślubu istnieje JEDNA Para Młoda. Niestety, w polskiej tradycji świadkowie nie opuszczają Pary Młodej na krok. Siadają za nimi w kościele, przez co wszyscy widzą tylko ich plecy, zamiast szczęśliwych narzeczonych. Są bardzo blisko przy wychodzeniu z kościoła, przy wchodzeniu na salę, przy podziękowaniach, przy tańcach. Wszędzie.
TO BŁĄD!

Świadkowie są potrzebni, ale jednocześnie powinni pozostać niewidoczni.

Zauważcie, że zdjęcia bardzo profesjonalnych fotografów nie przedstawiają fantastycznej czwórki w kościele, tylko zakochaną dwójkę.

kaboompics_Home office desk with Macbook, iPhone, calendar, watch & organizer (1)

NAJCZĘSTSZE PROBLEMY PODCZAS ORGANIZACJI WESELA

1. ZAGUBIENIE W DEKORACJACH/STYLACH. 

Nie oszukujmy się, obecnie jesteśmy zasypywani tonami informacji dotyczących ślubów i wesel. Wchodzimy na Pinterest i jesteśmy zachwyceni zdjęciami z wesel w stylu boho, western, rustykalnym, glamour, nowoczesnym. I jeszcze wesela kolorowe. Albo czarno białe. I raptem wszystko nam się podoba! Panna Młoda szukając inspiracji zostaje wręcz poturbowana ogromem możliwości. Bardzo łatwo jest się w tym pogubić i stworzyć po prostu tandetne wesele.

Jak tego uniknąć?

Niestety, musimy poświęcić na to odpowiednio dużo czasu, żeby się ze wszystkim oswoić. Poznać szczegóły każdego stylu, zastanowić się, który najbardziej do nas pasuje, na jaki pozwala nam wynajęta sala.

Pod żadnym pozorem nie mieszajmy stylów, tylko dlatego, że chcemy mieć wytworne i eleganckie wesele, ale ta juta na stołach i te kwiatki polne tak nam się podobają… Uwierzcie, to już podchodzi pod kicz. Jeśli mimo starań, nadal nie wiemy jak stworzyć spójną całość, zwróćmy się o pomoc do specjalisty. Albo florystki, która zadba o dekoracje kościoła i sali w jednej tematyce albo konsultanta ślubnego, który nie tylko zaprojektuje Wam wystrój miejsc, ale również dopasuje kreacje czy fryzury do wybranego motywu przewodniego

 2. „POMOC” RODZINY, PRZYJACIÓŁ, ŚWIADKÓW. 

Niestety, nierzadko zdarza się, że z chwilą rozpoczęcia organizacji ślubu, nagle wszyscy dookoła stają się specjalistami w tej dziedzinie. Wszyscy tak bardzo chcą nam pomóc, a tak naprawdę spełniają własne marzenia. Rodzice, dla których liczy się tradycja i nie pozwalają na tort z muffinek, tylko obstają za klasycznym śmietanowym, bo co to za moda…? Babcia, która narzeka, że nie zaprosiliśmy wuja Andrzeja, którego nawet nigdy nie widzieliśmy. Ale jak to? Przecież to rodzina…! A może natarczywa teściowa, która pragnie byśmy włożyły jej suknię na ślub? Mama, która płacze za każdym razem, gdy wspominamy, że marzy nam się ślub cywilny, a nie kościelny. Źle ustawiliśmy stoły, źle porozsadzaliśmy Gości, zła wódka, złe dania, zły zespół, zła sala, zły garnitur i można tak wymieniać w nieskończoność!

Wiele Par Młodych jest święcie przekonana, że wesele jest dla Gości. Rodzice opłacają wesele, więc młodzi próbują wszystkim dogodzić i sami pozostają najbardziej nieszczęśliwi. Naszym zdaniem, wesele jest dla Pary Młodej. To ma być ich najszczęśliwszy dzień w życiu, więc dlaczego mają nie spełniać swoich marzeń? Może warto poczekać jeszcze rok, czy dwa, uzbierać własne pieniądze i wtedy zrobić ślub wedle własnego uznania? Lepiej nie spieszyć się ze ślubem, niż by miało się tego dnia żałować do końca życia.

Czasem opłaca się zatrudnienie konsultanta ślubnego, który jako osoba postronna będzie potrafiła załagodzić sytuację i zadowolić wszystkie strony. Taka osoba podejdzie do sprawy profesjonalnie i podpowie które rozwiązanie jest najlepsze, co jest zgodne z zasadami savoir-vivre’u, co się sprawdza, a co nie na weselach.

3. USADZANIE GOŚCI NA WESELU.

Kto miał z tym do czynienia, wie o czym mowa. Zdarza się, że Panna Młoda zmienia usadzenie Gości 15 razy. A i tak koniec końców nie jest perfekcyjnie. Najlepiej skorzystać z dostępnych szablonów w internecie lub, jeśli jesteście tradycjonalistami, sporządzić makietę stołów własnoręcznie, a imiona i nazwiska Gości rozpisać na samoprzylepnych karteczkach, które łatwo będzie przesuwać. Nie ma jednego słusznego rozwiązania w tej sprawie, ponieważ każda rodzina jest inna. Właściwie nawet konsultant ślubny nie będzie potrafił tak dobrze usadzić Gości jak sama Para Młoda, która najlepiej wie jakie stosunki panują w ich rodzinach.

Należy rozważyć również kształt stołów. Okrągłe, czy standardowe prostokątne. Jak ustawione? W rzędy, czy w podkowę? Obecnie, największym hitem są pojedyncze, ale kwadratowe stoły. Trzeba uwzględnić osoby starsze, tak by ich miejsce znajdowało się w pobliżu toalety i dość daleko od parkietu, ponieważ hałas może im przeszkadzać. Podobnie jest z dziećmi, czy usadzić ich przy rodzicach, czy stworzyć dla nich odpowiedni kącik? Jeśli osobne stoliki, to w którym miejscu? Dobrze, żeby miały w zasięgu wzroku swoich rodziców.

Najczęściej wybieranym sposobem umiejscowienia Gości jest kolejno: Para Młoda, znajomi, bliska rodzina, daleka rodzina. Co z bliskimi, którzy nie znają innych? Taką parę najlepiej usadzić blisko stołu młodych, by nie czuły się obco. Ewentualnie umieścić ich przy stoliku z parami, które również nie znają się z innymi na weselu. Istnieje duża szansa na zapoznanie się takiego grona osób. Najgorszym pomysłem jest usadzenie obcej pary znajomych z gronem dobrze znanych sobie ludzi. Nie ma nic bardziej krępującego niż odstawanie od grupy. Taka para może z tego powodu szybko się z wesela ulotnić. Podobnie jest z osobami zagranicznymi. Pamiętajmy, by obok nich posadzić chociaż jedną osobę, która zna ich język.

4. ODMIENNE WIZJE NOWOŻEŃCÓW.

I tu się zaczyna prawdziwa sztuka kompromisu. Jest to wielki sprawdzian dla przyszłej Pary Młodej wstępujących we wspólne życie. Wiadomo, że najczęściej to Panna Młoda zajmuje się większością spraw organizacyjnych, ale w pewnych kwestiach Panom też nie jest wszystko jedno. Przykład pierwszy? Transport Pary Młodej w drodze do kościoła i na salę. Pan Młody pewnie od zawsze wyobrażał siebie w tej chwili w eleganckim, sportowym aucie. I następuje zderzenie dwóch światów, bo Panna Młoda już rozgląda się za bryczką…

Zazwyczaj również Pan Młody daje wolną rękę w kwestii dekoracji, ale doznaje szoku, gdy dowiaduje się, że kolorem przewodnim jest róż i dotyczy to również jego muchy, skarpetek, a także serwetek na stołach, kwiatów, ścianki za ich stołem i świateł na sali. Trochę wstyd przed kumplami… I rozpoczyna się bitwa. Jak nie wojna. Bo ja sama wszystko organizuję, a Ty masz to wszystko gdzieś, ale nic Ci nie pasuje. Bo Ty mnie o nic nie pytasz. Bo Ty nie wiesz, co ja lubię itd. I naprawdę może być źle.

 

Wiecie, że bardzo dużo par rozstaje się właśnie na etapie planowania ślubu? Nie dopuszczajcie do tego! Przecież ślub to Wasza decyzja, a planowanie tego wydarzenia ma być przyjemnością, a nie udręką. Pomyślcie, jak za kilka lat będziecie wspominać te chwile. Małżeństwo to sztuka kompromisu, więc jedna strona musi czasem odpuścić. Jedziecie do kościoła sportowym autem, które wybrał przyszły mąż? Okej, ale w takim razie narzeczona wybiera kolor przewodni. Spróbujcie, a na pewno Wam się uda. Warto trochę nad sobą popracować, bo przecież chcecie scementować Wasz związek, a nie doprowadzić do jego rozpadu, prawda?

 

kaboompics_Home office desk with Macbook, iPhone, calendar, watch & organizer (1)

JAK ZORGANIZOWAĆ DZIECKU NIEZAPOMNIANE URODZINY?

 

Czasami przychodzi taki moment, że dziecko jest już na tyle duże, żeby mogło świętować swoje urodziny razem z kolegami, ale też na tyle małe, że potrzebuje w tym pomocy rodziców. Jak sprawić, żeby ten dzień był najwspanialszym w jego życiu? Jak nie zawieść dziecka i przygotować przyjęcie wedle jego oczekiwań?

1. USTALCIE BUDŻET.

Od tego powinniście rozpocząć jakiekolwiek działania. Jeśli macie mały budżet, to wiadomo, że nie zaprosicie wszystkich dzieci z klasy pociechy, tylko najbliższych przyjaciół. Podobnie jest z dekoracjami, z jedzeniem czy prezentami. To do budżetu dopasowujecie atrakcje, nie odwrotnie.

Ważne jest, żebyście odpowiednio wcześniej zaczęli jakiekolwiek działania. Tydzień to zdecydowanie za mało na aranżację pięknych, dopracowanych w szczegółach urodzin.

2. USTALCIE MOTYW PRZEWODNI.

Uwierzcie, sprecyzowanie tematu urodzin zdecydowanie ułatwi wszystkie przygotowania. Z pewnością unikniecie bałaganu wśród dekoracji a dodatkowo oczarujecie dzieci. Obecnie jest naprawdę mnóstwo możliwości. W sklepach internetowych można znaleźć gotowe zestawy urodzinowe w jednej tematyce. Jeśli Wasza córeczka jest małą baletnicą, zastosujcie masę tiulu do dekoracji. Jeśli natomiast chłopiec jest na etapie fascynacji Indianami, również to wykorzystajcie i zapewnijcie mu prawdziwe namioty tipi. Ważne, żeby wzbudzić prawdziwą radość u dziecka.

My ostatnio mieliśmy przyjemność organizowania przyjęcia sówkowego na 30 dzieci. Każdy pomysł się liczy – tak więc puśćcie wodze fantazji i do dzieła!

Jeśli jednak nie macie konkretnego pomysłu na żaden motyw to zastosujcie chociaż kolor przewodni. Dzięki temu zdjęcia z tego wydarzenia będą piękniejsze, a wspomnienia kolorowe 🙂 Warto zaangażować solenizanta w przygotowania, może Was zaskoczy swoimi pomysłami. Ewentualnie pozostawić wszystko w słodkiej tajemnicy aż do dnia urodzin.

3. ZADBAJCIE O PYSZNE PRZEKĄSKI.

I nie mamy na myśli tutaj słonych paluszków, czy popcornu. Naprawdę warto zadać sobie więcej trudu i postarać się o coś bardziej wyszukanego. Coś, co zafascynuje małych gości, a przede wszystkim solenizanta. Będzie Wam o wiele łatwiej jeśli zdecydujecie się na motyw przewodni. Najlepszym pomysłem byłoby zatrudnić profesjonalnego cukiernika, który sam skomponuje słodki stół z nowoczesnymi makaronikami, cake popsami, muffinami czy lizakami. O czym jednak trzeba pamiętać? Jeśli zlecamy wykonanie takiego candy baru profesjonaliście – zaufajcie mu i pozwólcie pracować! Załóżmy, że zdecydowaliście się na kolor fioletowy jako zasadniczy. To, że dokupicie mnóstwo słodyczy w tym kolorze, nie znaczy jeszcze, że będzie stanowiło spójną całość z tym, co stworzy cukiernik. Uwierzcie, istnieje cała masa kolorów fioletowych, które w ogóle się ze sobą nie komponują. W tym momencie każda strona jest poszkodowana – bo cukiernik nie ma czym się pochwalić, a i Wy nie jesteście zadowoleni z efektu końcowego.

Dlaczego jeszcze warto skorzystać z pomocy profesjonalisty?

Pewnie pierwszą myślą każdego z Was była – „Przesada! Przecież mogę wszystko zrobić sam/sama! Wystarczy kupić słodycze, upiec babeczki i gotowe!”. Niby tak, ale czy szukaliście kiedyś słodyczy wyłącznie w kolorze fioletowym? Albo tym bardziej w konkretnym odcieniu fioletowego? Jak zaczniecie – szybko zdecydujecie się na fachową pomoc, bo czasami takie komponowanie jest po prostu niemożliwe! Albo inaczej – jest możliwe, ale niestety będzie w tym pełno kiczu. Pamiętajcie, żeby zwrócić uwagę nie tylko na odpowiedni kolor, ale również na smak! Słodycze muszą być po prostu pyszne. A także nowoczesne – jeśli pragniecie zorganizować niezapomniane przyjęcie.

Kolejna kwestia – załóżmy, że już nawet podołaliście i zakupiliście wszystko, co trzeba – w czym to umieścicie? Do candy baru konieczne jest odpowiednie szkło, które pozwoli na wyeksponowanie i łatwe sięganie po słodkości. Jeśli skalkulujecie sobie ile będzie Was kosztował zakup potrzebnych naczyń, możemy zagwarantować, że zrobi Wam się tylko gorąco. Co więcej, trzeba się nieźle naszukać, żeby znaleźć piękne szkło, patery, czy słoiczki. Jeszcze specjalne łopatki do nakładania. I szczypce. I lista dłuży się w nieskończoność. Po takich przeliczeniach, szybko zdacie sobie sprawę, że usługa cukiernika wcale nie jest taka droga. Wręcz bardziej opłacalna, bo oprócz pieniędzy, zaoszczędzicie również czas i nerwy.

Podobnie jest z usługą specjalisty do spraw organizacji przyjęć – z początku jego usługa wydaje się być niepotrzebna, jednak z każdym kolejnym etapem przygotowań będziecie zdawać sobie sprawę, że w pewnych kwestiach nie dacie rady w pojedynkę.

4. GŁÓWNA ATRAKCJA.

Udane dziecięce urodziny to takie z muzyką, zabawami, konkursami. Podobnie jak na weselu – dobrze jest, jeśli istnieje punkt kulminacyjny przyjęcia. Warto poinformować dzieci o tym wcześniej, dzięki czemu będą podekscytowane i z niecierpliwością czekały na niespodziankę.

Co to może być?

  • Piniata – niezawodna przy dużej ilości dzieci. Ważne, żeby wypełnić ją cukierkami lub konfetti, żeby jej rozbicie spowodowało ogromną radość. Super, jeśli również odzwierciedla motyw przewodni.

  • Animator do zabaw – przy ograniczonym budżecie – można wynająć go tylko na godzinę, np. do malowania twarzy. Jeśli korzystacie z jego usług w ciągu całego przyjęcia – również nie tracicie pieniędzy ze względu na fakt, że to on dba o odpowiednie rekwizyty do zabaw. Jeśli nie animator, to może klaun? Każde dziecko będzie pod wrażeniem wykonanego na żywo pieska z balonów.

  • Wznoszenie toastów szampanem – każde dziecko lubi czasami poudawać dorosłego, pozwólmy im na to ten raz w roku i podajmy im Piccolo w kieliszkach – dla dziecka może być niezapomnianym wspomnieniem. 

  • Zdjęcia z Polaroida – bardzo modne na weselach, czemu nie zapewnić takiej atrakcji na przyjęciu dla dzieci? Fantastyczna pamiątka dla wszystkich uczestników zabawy.

Nadrzędną atrakcją mogą być również dmuchane zjeżdżalnie, basen z kulkami, trampolina, czy choćby bańki mydlane.

5. SPRAWDŹCIE DOKŁADNIE MIEJSCE IMPREZY.

Bardzo ważne przy organizacji urodzin w lokalu. Najczęściej rodzice wybierają specjalne sale zabaw dla dzieci, co jest bardzo dobrym pomysłem, bo właściwie nie muszą się o nic martwić. Tylko czy na pewno? Osobiście zdarzyło nam się znaleźć salę, w której kuchnia była połączona z toaletą, magazyn dla brudnych stołów i krzeseł był również przechowalnią jedzenia, na parapecie widniała warstwa kurzu, a stan czystości w toalecie dla dzieci wołał o pomstę do nieba. Nie mamy pojęcia jak można w takich warunkach gościć ludzi, a tym bardziej dzieci.

Jak zorganizować dziecku urodziny? Mamy nadzieję, że po tym wpisie będziecie dobrze wiedzieli 🙂