Agnieszka-Marek-266

JAK USADZIĆ GOŚCI NA WESELU – CZ.I.

Jak usadzić Gości na weselu by wszystkim dogodzić? Jak usadzić Gości zgodnie z zasadami savoir-vivre? Jak usadzić Gości, by nie było widocznego podziału na dwie rodziny? To naprawdę trudny orzech do zgryzienia i zapewne każdej Parze Młodej aż roi się od takich pytań w głowie.

Po pierwsze, przyjmijmy, że niemożliwe jest zadowolenie wszystkich obecnych na weselu. Zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie coś przeszkadzało. Ważne jednak jest, żebyśmy my zrobili co w naszej mocy, by prawidłowo usadzić Gości. Po drugie, wybierzmy, jaki styl usadzania Gości preferujemy – tradycyjny, czy nowoczesny.

Zapewne wszyscy Nowożeńcy chcą się wykazać znajomością zasad savoir-vivre’u i według nich rozmieścić Gości. I to jest piękne, że chcemy kultywować tradycję. Jednak tym wpisem udowodnimy Wam, że jeśli ne mamy do czynienia z wystawnym przyjęciem o bardzo wysokiej randze (przykładowo z Prezydentem na czele) to po prostu czasem się nie da. A czasem nawet nie trzeba…

TRADYCYJNIE

Według kultury i tradycji to rodzina powinna siedzieć przy stole Młodej Pary. A dokładniej, istnieją trzy warianty takiego usadzania do wyboru:

WARIANT I

Jak widać na obrazku, wydaje się to bardzo równy i sprawiedliwy podział. Czy aby na pewno? Zazwyczaj Para Młoda posiada dwie pary dziadków. Tych ze strony Mamy i Taty. Których w takim razie posadzić przy tym najważniejszym stole? Przecież nikogo nie chcemy urazić.

Kolejne pytanie, to co w przypadku, gdy któreś z dziadków nie żyje? No właśnie. Jak wspominaliśmy, nie lada wyzwanie.

WARIANT II

Druga opcja włącza świadków i ich osoby towarzyszące. Jest więc już bardziej podobna do nowoczesnego rozsadzenia. Jednak dalej przy stole są obecni rodzice Państwa Młodych.

WARIANT III

Wariant trzeci różni się od poprzedniego tym, że świadkowie są po przeciwnych stronach, t.j. Obok Panny Młodej siedzi świadek Pana Młodego, a po jego lewej stronie świadkowa Panny Młodej. Rodzice dwojga Młodych znów obecni przy stole.

Teraz zastanówmy się, kiedy spotkaliśmy się z takim rozsadzeniem na jakimkolwiek weselu…

NOWOCZEŚNIE

Obecnie Para Młoda usadza obok siebie świadków i ich ewentualnych partnerów. I to najczęściej świadkowa siada po prawej stronie Panny Młodej, a świadek po lewej od Pana Młodego, tak by byli przy nich blisko i pomagali kiedy najdzie taka potrzeba.

Oczywiście stół Państwa Młodych powinien być odpowiednio wyeksponowany. Może nawet stać na dodatkowym podwyższeniu. Zazwyczaj znajduje się naprzeciw wejścia, tak by każdy z Gości od razu go rozpoznał. Ważne jest, by nie usadzać niektórych Gości za filarami przesłaniającymi widok stołu Pary Młodej.

Nikt (ani Para Młoda, ani świadkowie) nie może siedzieć do Gości tyłem. Jeśli wybieramy stoły okrągłe, to honorowe osoby powinny zostać usadzone w półkole. Często jednak, nawet przy ustawianiu okrągłych stołów dla Gości, Para Młoda wybiera standardowy stół prostokątny, bo tak jest po prostu wygodniej.

To tyle jeśli chodzi o ustawienie stołu Państwa Młodych. Jak wygląda kwestia usadzania reszty Gości na weselu?

O tym, dowiecie się w następnym wpisie.

Agnieszka-Marek-266

ŚLUB POZA KOŚCIOŁEM. CZY TO MOŻLIWE?

Ślub poza kościołem. Czy to możliwe? Cóż, to bardzo trudny temat. Tym którym się udało, będą twierdzić, że nie stanowi to żadnego problemu, dla innych będzie to wręcz niemożliwe do wykonania. Co w takim razie zrobić, gdy marzy nam się ceremonia na świeżym powietrzu, ale jednocześnie zależy nam na tradycyjnym ślubie z błogosławieństwem księdza?

Zaznaczmy na początku, że każdy ślub w plenerze wymaga więcej pracy. Należy załatwić więcej formalności, więcej rzeczy wziąć pod uwagę, czy o wiele bardziej zadbać o detale. Patrząc na to, jak niewiele par decyduje się na wesele pod chmurką, łatwo wywnioskować, że jest to nie lada wyzwanie. Dlatego większość konsultantów ślubnych specjalizuje się właśnie w ślubach plenerowych, bo wymagają po prostu ręki profesjonalisty. Ale wróćmy do tematu. Dlaczego ślub konkordatowy poza kościołem wydaje się nierealny? Z prostej przyczyny – prawo kanoniczne na to nie pozwala:

„Kan. 1115 – Małżeństwa winny być zawierane w parafii, gdzie przynajmniej jedno z nupturientów posiada stałe albo tymczasowe zamieszkanie lub miesięczny pobyt; gdy zaś chodzi o tułaczy, w parafii, gdzie aktualnie przebywają (…).”

Ale!

„(…) Za zezwoleniem własnego ordynariusza albo własnego proboszcza, wolno małżeństwo zawrzeć gdzie indziej.”

Tylko pytanie co znaczy „gdzie indziej”. Zła wiadomość – w tym przypadku po prostu chodzi o inną parafię. Ale mimo wszystko, daje nam to pewien punkt zaczepienia.

Zgodę na przeprowadzenie ceremonii zaślubin poza murami kościoła możemy uzyskać od arcybiskupa. Wydaje się to niemal niemożliwe. Ale właśnie – wydaje się. To fakt, nie każdemu się to udaje, ale z własnego doświadczenia wiemy, że jest to do wykonania i próbować zawsze warto. Zwłaszcza, jeśli są to nasze wielkie marzenia. Musimy wystosować odpowiednie pismo, w którym wyjaśnimy powody, dla których pragniemy takiej, a nie innej ceremonii. Trzeba się naprawdę postarać, bo słowa: „bo tam jest tak pięknie!” raczej księdza nie przekonają…

Jeśli jednak zdarzy się, że nasza prośba zostanie odrzucona z zasady, nie poddawajmy się i walczmy dalej. Nierzadko kościoły mają dookoła piękne ogrody, parki, a nawet lasy. Warto porozmawiać z księdzem o udzieleniu sakramentu małżeństwa w plenerze, ale nadal pomiędzy murami kościoła – to chyba idealne kompromisowe rozwiązanie? Na zdjęciu poniżej przepiękny kościół Opactwie Cystersów w Sulejowie. Funkcjonują tam obok siebie muzeum, kościół  i hotel. Więcej zdjęć na widzialam.pl

Co jeśli mimo największych starań, prób i chęci nadal nie uzyskaliśmy zgody na zaślubiny na świeżym powietrzu? Przede wszystkim nie załamywać się. Niestety, planowanie ślubu to naprawdę wyzwanie i trzeba się pogodzić z myślą, że nie wszystko jest zależne od nas. Jeśli daliśmy z siebie już naprawdę wszystko, to odpuśćmy. Z uśmiechem na ustach powiedzmy, że nie zepsuje nam to tego wyjątkowego dnia, a w ramach pocieszenia zorganizujmy w plenerze fantastyczną imprezę weselną 😉

Agnieszka-Marek-266

KTO MOŻE ZOSTAĆ ŚWIADKIEM NA ŚLUBIE?

Kto może zostać świadkiem na ślubie? Dzisiejszy wpis poświęcimy na rozwianie wszelkich wątpliwości temu dotyczących. Pierwszy i chyba najważniejszy wymóg to pełnoletniość i aktualny dowód tożsamości. Ale to raczej nikogo nie dziwi. Oczywiście świadkiem może być kobieta i mężczyzna, ale mogą to być również dwie kobiety lub dwóch mężczyzn. Co ważne, świadkami nie mogą być osoby jednocześnie głuche i niewidome, a także ludzie umysłowo chorzy.

Zdarzają się osoby, które się zastanawiają, czy świadkami na ich ślubie mogą być osoby zamężne, pary, kobiety w ciąży, rozwodnicy etc. Oczywiście, że tak! Stan cywilny nie interesuje ani księdza ani urzędnika. Wszystkie niedopowiedzenia wynikają z zabobonów ślubnych, o których pisaliśmy TU.

ŚWIADKOWIE A WYZNANIE

W przypadku ślubu kościelnego, nie wymaga się od świadków, by byli katolikami. Nie muszą to być również osoby ochrzczone, a także nie muszą mieć bierzmowania. Drużbów również nie zmusza się do spowiedzi ślubnej. Jest to wyłącznie sprawa indywidualna. Co więcej, możliwe jest zawarcie ślubu kościelnego w sytuacji, gdy jedno z narzeczonych nie jest ochrzczone lub odeszło od wiary katolickiej. Ale o tym opowiemy w następnym wpisie. Warto dodać, że świadkami mogą być nawet osoby wyznające inną wiarę lub ateiści.

ILOŚĆ DRUŻBÓW

Standardowym układem świadków jest kobieta i mężczyzna. Tak jak pisaliśmy wcześniej, mogą to być również dwie kobiety lub dwóch mężczyzn, ale można także wybrać na świadków, przykładowo, trzy kobiety i trzech mężczyzn, a nawet więcej. Ten amerykański zwyczaj pojawia się coraz częściej przy polskich ślubach i trzeba przyznać, że wygląda to imponująco. Należy zaznaczyć, że Para Młoda musi wybrać tylko dwie osoby, które będą poświadczały w dokumentach fakt zawarcia przez nich małżeństwa. Reszta „gromadki” z orszaku jest takim samym świadkiem jak wszyscy goście na ślubie.

A co w przypadku, gdy narzeczeni pragną mieć osobę, która jest obcokrajowcem, jako drużbę? W tym przypadku również nie ma przeciwwskazań. Jeśli taka osoba nie mówi po polsku, konieczna będzie obecność tłumacza.

OBOWIĄZKI ŚWIADKÓW

Mimo iż kwestia wyboru drużbów jest naprawdę dowolna, warto się zastanowić nad tym, jakim osobom powierzy się to zadanie. Wbrew pozorom, muszą to być osoby odpowiedzialne, tak by pomagały w przygotowaniach całego przedsięwzięcia. Zazwyczaj, to świadkowie zajmują się wieczorami panieńskimi i kawalerskimi, dlatego dobrze, jeśli posiadają oni zmysł organizacyjny. Trzeba być ostrożnym, by nie wybrać takich osób, które będą chciały swoją obecnością przyćmić Parę Młodą. Muszą to być osoby, do których ma się pełne zaufanie.

Świadkowie powinni być dla Pary Młodej przez cały czas trwania ślubu i wesela. To oni pomagają w porannych przygotowaniach. Mogą odebrać kwiaty, czy załatwić sprawy nagłe. Drużba podaje obrączki podczas ceremonii, druhna pomaga przytrzymać suknię. Później są przy składaniu życzeń i właściwie podczas całego wesela.

PAMIĘTAJMY!

Nie możemy oprzeć się pokusie, by tego nie napisać. Pamiętajmy, że w dniu ślubu istnieje JEDNA Para Młoda. Niestety, w polskiej tradycji świadkowie nie opuszczają Pary Młodej na krok. Siadają za nimi w kościele, przez co wszyscy widzą tylko ich plecy, zamiast szczęśliwych narzeczonych. Są bardzo blisko przy wychodzeniu z kościoła, przy wchodzeniu na salę, przy podziękowaniach, przy tańcach. Wszędzie.
TO BŁĄD!

Świadkowie są potrzebni, ale jednocześnie powinni pozostać niewidoczni.

Zauważcie, że zdjęcia bardzo profesjonalnych fotografów nie przedstawiają fantastycznej czwórki w kościele, tylko zakochaną dwójkę.